 |
Zdjęcia wykonałam w marcu 2022 r.
|




Dawniej kamienica Antoniego Jabłońskiego-Jasieńczyka, współcześnie kamienica Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego RP, powstała w 1910 r. według projektu Antoniego Jabłońskiego-Jasieńczyka (źródła podają, że jednak zaprojektowana dla Władysława Krzymuskiego).
Kamienica miała osiem pięter i aż 38 metrów wysokości (wysokość wtłoczenia wody w systemie wodociągów ograniczona była przez
wysokość wieży ciśnień na terenie Stacji Filtrów na Koszykach – a miała
ona jedynie 36 metrów oraz drugi powód, nie mniej ważny, wyżej nie sięgały drabiny strażackie), będąc przez krótki czas najwyższym budynkiem mieszkalnym w Warszawie.
Budynek posiadał elektryczność, dwie windy, centralne ogrzewanie, w części okien rolety. Mieszkańcy mieli do dyspozycji bezpłatną pralnię.
„Nowa Gazeta” z 1910 r. cytuję:
„Pracują tu związkowi robotnicy mularscy, dzieląc się zgodnie zyskami,
bez pośrednictwa majstrów, pracując 8 godzin dziennie i każdy z nich
wyrabia po 800 sztuk cegieł dziennie, czyli po 100 na godzinę.
Przedsiębiorcom oddano tylko roboty specjalne, mianowicie kanalizację i
centralne ogrzewanie Więckowskiemu i ska, zaś betonowe S. Metelskiemu.”.
Niestety nie odtworzono pierwotnego kształtu dachu, który nie był blaszany jak
dziś, lecz szklany o metalowym szkielecie, wzbogacony dodatkowo
przeszkloną kopułą.
Najpierw na ostatnim piętrze, pod dachem, działało ówczesne solarium ENERGEJON dr.
Łuczyńskiego z gabinetami dla kąpieli słonecznych i elektrycznych,
inhalatoriami, salami zabiegów ortopedycznych i gimnastyki rytmicznej
"przy grze na automatycznych organach".
To ten szklany dach sprawił później, że Aleksander Hertz uznał budynek za idealne miejsce na
atelier filmowe.
W 1913 r. na ostatnim piętrze, otwarte zostało atelier filmowe „Sfinks” Aleksandra Hertza. Z atelier związane były m.in. Pola Negri czy Jadwiga Smosarska. Studio filmowe podupadło po śmierci Hertza w 1928 r., ale funkcjonowało dalej do 1939 r.
Kamienica nie została zniszczona w czasie II wojny światowej.
Po
wojnie zbito z niej znaczną część dawnej dekoracji.
W dniu 1 kwietnia 2010 r. budynek wpisano do Rejestru Zabytków pod numerem A-918.
W latach 2014-2015 przeprowadzono prace remontowe według projektu
pracowni Grzegory & Partnerzy Architekci na zlecenie administracji
kościoła ewangelicko-metodystycznego.
Od 1921 r. do dziś mieści się w kamienicy kaplica, kancelaria główna Kościoła Ewangelicko – Metodystycznego w RP i szkoła angielskiego Metodystów.
Ciekawostki:
1. W poszczególnych latach w budynku mieściła się:
- 1940-1942 Sprzedaż Bielizny i Konfekcji Męskiej i Damskiej Z.Żakiewicz i Ska (właściciele: M.Żakiewicz, R.Ogrodowczyk).
- 1919-1934 Stępek B.Cicharo;
- 1919-1941 Celosia Józef Farina (Faryna) - Witryna kwiaciarni Józefa Fariny została uwieczniona w kadrze z filmu „Moi Rodzice Rozwodzą się”;
- 1919-? Komisowa Sprzedaż Wapna i Kamienia Wapiennego Aleksander Dobrowolski;
- 1924-?
Polski Przemysł Kobiecy Michał Szymański;
- 1925-? Handel Materiałami i Aparatami Radiotechnicznymi "Radios" inż. Jan Wyczałkowski i Ska (właściciele: S.Szczepański, W.Bujalski, W.J.Wyczałkowski);
- 1926-1956 Ciastkarnia i Cukiernia Bolesław Łowysz Kulesza;
- 1921-1923 Dom Handlowy E.Chankowski i F.Krotochwil.
2. W budynku mieszkał m.in.:
- ksiądz Witold Benedyktowicz (1921-1997) - teolog
metodystyczny, wykładowca akademicki, w latach 1969-1983 zwierzchnik
Kościoła Metodystycznego.
3. Linki do zdjęć: https://www.warszawa1939.pl/obiekt/mokotowska-12;
https://fotopolska.eu/Warszawa/b23384,Mokotowska_12.html.
4. Interesujący fragment komentarza odnośnie nowo zamontowanej windy w budynku (link:https://www.youtube.com/watch?v=b2WJWF2RvsU): "O nie... nie ma już "dwuskrzydłowej" towarówki z Mokotowskiej 12.
Wielka szkoda, bo to był jeden z nielicznych, jak nie jedyny w swoim rodzaju dźwig towarowy w Polsce. Zważywszy, że ten dźwig nie był zbytnio używany, więc tym bardziej szkoda, że windę w dobrym stanie wymieniono. No ale zapewne taka była motywacja zarządcy, że winda stała i druga klatka była "odcięta" od windy.(...)".